Czerwiec w Rodzinnej Pasiece Teresy Stępień

Czas nam mija bardzo szybko. Dopiero co tworzyliśmy naszą stronę, a już mijają cztery lata od otwarcia sklepu. Przez ten czas wiele się nauczyliśmy – to najcenniejsze w prowadzeniu własnej działalności. Nawiązaliśmy współpracę z wieloma osobami, pasiekami, manufakturami. Produkty w sklepie zmieniają się, żegnamy niektóre pasieki, wycofujemy wybrane produkty. Jest jednak jedna pasieka, która towarzyszy nam od początku naszej miodowej drogi – Rodzinna Pasieka Stępień z Bidzin w województwie świętokrzyskim. To już czwarty sezon naszej współpracy i zapewniamy, że nie ostatni!

Kolejna wizyta w Rodzinnej Pasiece Stępień

Nowy sezon to okazja do odwiedzenia pasiek, od których proponujemy Wam miody. W czerwcu byliśmy w kilku miejscach i nie wszystkie wizyty udało nam się od razu opisać. Na swój czas czekała Rodzinna Pasieka Stępień, w której jak zawsze powitali nas Pani Teresa z mężem i jej synowie Piotr i Leszek z rodzinami. Dziękujemy za ogromną gościnność i poświęcony czas.  

Stawiamy na rozwój!

I my i Rodzina Stępniów stale się rozwijamy. Łączy nas sprzedaż miodu, którą realizujemy w różny sposób. Pani Teresa z mężem mają bardzo duże doświadczenie pszczelarskie, z którego czerpią ich dzieci. Synowie dbają by w pasiece pojawiały się sprzęty ułatwiające pozyskiwanie miodu i dbają o jego promocję na regionalnych jarmarkach. W tym sezonie Stępniowie poszerzyli pracownie pszczelarską o nowe pomieszczenia. Zostały one dostosowane do wymogów sanitarnych i razem z dotychczas zajmowaną częścią budynku stanowią funkcjonalną całość. To jednak nie koniec zmian. Wśród sprzętu pszczelarskiego znajdziemy teraz kremownicę do miodu- coś dla tych z Was, którzy nie przepadają za dość twardym, skrystalizowanym miodem. Pamiętajmy, że w trakcie kremowania nic się do miodu nie dodaje, ani niczego się nie zabiera. Stąd ten proces nie zmienia właściwości leczniczych, zdrowotnych ani odżywczych miodu. Zmianie ulegają jedynie jego właściwości fizyczne. Skremowany miód łatwo wyjmuje się ze słoika i rozsmarowuje, np. na pieczywie. Kremownica do miodu z pewnością pomoże poszerzyć ofertę tej pasieki.   Rozmawialiśmy o planach na ten i kolejne sezony. Już za kilka tygodni do naszego sklepu trafią zupełnie nowe produkty, które przygotowała Rodzina Stępień. Liczymy, że przypadną Wam do smaku 😉 W tym roku Pasieka Stępień będzie wystawiać swoje miody na Jarmarku Jagiellońskim w Lublinie i na kilku mniejszych targach. To okazja do poznania lepiej osób, które pozyskują miody. Korzystajcie z niej zadając pytania, próbując produktów, porównując uzyskane z kilku stoisk informacje.  

Pasieczyska – skąd się bierze prawdziwy miód?

Najciekawsze są dla nas pasieczyska – miejsca, w których stoją ule i okolica, którą oblatują w tym czasie pszczoły. To,  z jakich pożytków pszczoły znoszą nektar lub spadź, decyduje o smaku i właściwościach miodu. Podczas naszej czerwcowej wizyty oglądaliśmy kilka miejsc. Jedne już znamy z poprzednich wizyt, inne są dla nas nowością. Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć nowe miejsce, w którym stanęło kilkanaście rodzin pszczelich. Pszczoły stały przy plantacji porzeczki, a w zasięgu miały sporo lip.     Następnie pojechaliśmy w inne miejsce w okolicy Bidzin. To las, gdzie wstawione były pszczoły już od kilku tygodni. Dojeżdżając do pasieczyska mijaliśmy pola kwitnącej gryki, zboże z licznymi chabrami, gorczycę.     Ule stały w ogrodzonym miejscu w środku lasu. Możecie pamiętać je z naszej zeszłorocznej wizyty. Teraz odwiedziliśmy je trochę później – latem, a nie wiosną.     Trochę dalej musieliśmy pojechać do miejsca, z którego pszczoły znosiły wiosną nektar z akacji. Zobaczyliśmy dwa pasieczyska.     Podjechaliśmy także w miejsce, gdzie pszczoły stały przy polach rzepaku. W tym czasie ten już nie kwitł, ale Piotr i Leszek przy pasieczysku wysiali mieszankę roślin miododajnych, aby ich pszczoły miały pożywienie w późniejszym okresie. Wśród nich jest facelia, ogórecznik, słonecznik, koniczyna.     Z naszej czerwcowej wizyty wróciliśmy pozytywnie nastawieni na dalszą część sezonu. Czekamy na kolejny miód z tej pasieki, którego próbką podzielą się Stępniowie za kilka dni. Jedno jest pewne- będzie pyszny! Rodzinie Stępień życzymy kolejnych udanych sezonów 🙂 Dla Was zostawiamy jeszcze kilka zdjęć z naszej wyprawy 🙂
Pasieka stacjonarna
Nasadzenia przy pasiece stacjonarnej
Miejsce przyjazne wszystkim owadom
Poidełko dla pszczół
 
W drodze do pasieczyska
Pszczoła na ogóreczniku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *