Kolejna pasieka znalazła swoje miejsce na naszej stronie. Cieszymy się ogromnie, bo działa na terenie województwa lubelskiego, we wsi Zygmuntów. To nasz region! Kolejna owocna wyprawa za nami. Odwiedziliśmy Zygmuntów, małą lubelską wieś. Poznaliśmy Pana Dariusza i Panią Agnieszkę, która wspiera męża w pracach w pasiece. Choć niełatwo było trafić w to urokliwe miejsce, to sama podróż była niezwykle przyjemna-towarzyszyły nam (jak zawsze) dobre humory i piękne widoki-pola, lasy, zagajniki. Nie straszne nam już polne i leśne drogi (dobrze, że nie było deszczu!) i szalejąca nawigacja.

Poznajcie rodzinę Chmieleckich i ich pasiekę!
Pan Dariusz prowadzi pasiekę liczącą niecałe 30 uli, w której wykorzystuje wiedzę zdobytą w Pszczelej Woli. Z każdym rokiem zyskuje nowe doświadczenia i rozwija swoją pasję. Pomaga mu w tym żona – Pani Agnieszka, która uczestniczy w pracach w pasiece oraz syn, który bacznie przygląda się pracy rodziców.

Pasiek rodziny Chmieleckich jest niewielka. Część z uli wędruje po okolicznych pożytkach. Teraz kilka z nich znajduje się w sąsiedztwie parku w Pilaszkowicach Pierwszych, należący w przeszłości do Jana Sobieskiego. Pilaszkowice to niewielka miejscowość, położona ok. 6 km od Zygmuntowa. We wspomnianym parku rośnie około 250 starych lip, które tworzą piękne aleje i są wspaniałym pożytkiem dla pszczół. Tradycja głosi, że część lip została posadzona przez samego właściciela i jego zamiarem było, aby tworzyły zarys litery M – na cześć ukochanej Marysieńki. W tym miejscu zachował się także inny wartościowy drzewostan – 150 dębów i grabów. U Pana Dariusza także rosną piękne lipy, które wyglądają niezwykle okazale. Do Pana Dariusza i jego żony prowadzi droga przez las, w którym rosną drzewa iglaste i liściaste. Jesteśmy pod wrażeniem piękna tej okolicy!

Kolejnymi pożytkami, na jakie Pan Dariusz planuje zabrać swoje pszczoły jest gryka, facelia i nawłoć. Jak pogoda dopisze i wszystko pójdzie zgodnie z planem będziemy cieszyć się aromatycznym miodem gryczanym, królewskim miodem faceliowym i miodem z pięknej, żółtej mimozy.

Lubelskie da się lubić!
Odkąd zaczęliśmy naszą miodową przygodę szukaliśmy pszczelarza z naszej okolicy. Pochodzimy z Lublina (poza Kasią, która pochodzi z podkieleckiego Piekoszowa), tutaj mieszkamy, pracujemy. Lubimy nasze miasto. Lubelszczyzna jest pełna ciekawych miejsc, wartych zobaczenia i poznania ich historii. Nasz region ma dużo do zaoferowania także przyrodniczo. W gminie Rybczewice, której częścią jest Zygmuntów dominuje rolnictwo. Mijaliśmy liczne uprawy orzechów laskowych, chmielu, gorczycy. Prawie połowa gminy jest położona na terenie Krzczonowskiego Parku Krajobrazowego. Nie znajdziemy w okolicy ośrodków przemysłowych, spotkamy za to stawy, wąwozy, łąki i lasy. Chce się tam wracać!
Lubelska pasieka z prawdziwym miodem-bez kompromisów!
Pan Dariusz i Pani Agnieszka w swojej pasiece nie idą na kompromisy. Dbają, by ich pszczoły miały najlepsze pożytki, a miód był odpowiednio pozyskany. Sprawdzają wilgotność miodu w ramce, do słoików wlewają miód odparowany, przechowują go w chłodnym magazynie. Dzięki temu, mają pewność, że miody będą wysokiej jakości, a każdy, kto ich spróbuje, wróci po kolejny słoik. Pan Dariusz z małżonką tworzą zgrany duet, z którym będziemy współpracować! Cieszymy się, że w tym roku dołączą do naszej oferty miody z lubelskiej pasieki. Za parę dni w sklepie z miodem znajdziecie miód rzepakowy, w kolejnych tygodniach miód lipowy. Liczymy, że spotkają się z Waszą sympatią!
