fbpx

Wiosna w Pasiece Zygmuntów

Nowy sezon pszczelarski zawsze jest dla nas zagadką. Duży wpływ na to, jakie miody uda się pozyskać pszczelarzom, ma pogoda. Wszystkim amatorom miodu rzepakowego nie było wesoło, kiedy tegoroczna wiosna rozpoczęła się deszczowo. Pszczoły po zimie wcześnie się obudziły i przez kilka słonecznych dni nabrały apetytu, którego nie mogły w pełni zaspokoić. Przez kilka tygodni (z krótkimi przerwami) padało prawie w całym kraju. W tym czasie rozpoczęło się kwitnienie rzepaku. W wielu pasiekach miodu rzepakowego jest przez to bardzo mało.

Wiosna – czas na miód rzepakowy

Tym bardziej ucieszyły nas informacje od Agnieszki i Dariusza Chmieleckich z Pasieki Zygmuntów, że w ich okolicy rzepak dobrze nektarował, a pszczołom, pomimo niesprzyjającej aury, ostatecznie udało się znieść z niego sporo nektaru, a następnie zamienić w miód rzepakowy.  Jadąc na wizytę do Pasieki Zygmuntów oczekiwania mieliśmy spore. W zeszłym roku najchętniej wybieraliście miód rzepakowy właśnie z tej pasieki, więc wiemy, że podzielacie nasze zdanie o jego jakości. Szybko krystalizujący, prawie biały, o silnym aromacie rzepaku i łagodnym smaku skradł serca amatorów tej odmiany miodu.

Zygmuntów to miejscowość, w której zabudowania są oddalone od siebie i jest ich niewiele. Żeby dojechać do określonego punktu trzeba dobrze znać drogę, bo nawet nawigacja potrafi wyprowadzić w pole – dosłownie 😉 Pomimo tego, że już byliśmy w Pasiece Zygmuntów w ubiegłym roku to podróż nie przebiegła bez niespodzianek – źle wybrana trasa spowodowała spore opóźnienie. Gospodarze ponownie okazali się wyrozumiali, za co dziękujemy! Tyle dobrego, że okolica jest piękna i spokojna, nikt na nas nie trąbił i nie poganiał, więc szukając odpowiedniej posesji mogliśmy cieszyć się otaczającą przyrodą.

Co nowego w Pasiece Zygmuntów?

Podczas wizyty mieliśmy okazję poznać syna właścicieli Pasieki Zygmuntów – Szymona, , którego rodzice nieustająco, chociaż z różnym (jak sami mówią) skutkiem, zachęcają do pomocy w pasiece. Dowiedzieliśmy się, że pasieka cały czas się rozwija i w ostatnim czasie powiększyła się do ponad siedemdziesięciu rodzin (pni) pszczelich.

Pan Dariusz z pomocą bliskich, przyjaciół i znajomych dba o rozwój pasieki, wykorzystując wiedzę zdobytą w Pszczelej Woli. Opowiedział nam o sposobach robienia odkładów pszczelich, które służą m.in. zwalczaniu nastroju rojowego u pszczół podczas dynamicznego rozwoju wiosną, pokazał nam sposób podkarmiania pszczół w odkładzie, opowiedział, po czym poznać, że matka pszczela jest już unasieniona, a na koniec wspólnie znaleźliśmy na plastrze nieoznakowaną matkę – co nie jest łatwym zadaniem.

Pan Dariusz chętnie dzieli się wiedzą, by ułatwić nam zrozumienie specyfiki gospodarki pasiecznej. Razem z żoną podkreśla, że rozwijają pasiekę nie tylko pod względem ilości uli, których docelowo ma być 80, ale także starają się na bieżąco uzupełniać wiedzę teoretyczną i praktyczną niezbędną do sprawnego i świadomego prowadzenia pasieki. Inwestują w sprzęt i wyposażenie pracowni pszczelarskiej, wprowadzając rozwiązania techniczne zwiększające komfort i ergonomię pracy w pasiece. Na przykład w ramach zwiększenia komfortu termicznego pszczół podczas przewozu na pożytki w tym roku po raz pierwszy w Pasiece Zygmuntów zastosowane zostały osiatkowane daszki do uli – dzięki nim pszczołom jest chłodniej podczas transportu w upalne dni.  

Zaplecze techniczne Pasieki Zygmuntów stanowią dwa przestronne pomieszczenia – pracownia i magazyn, których przeznaczenie jest odmienne. Technicznym sercem pasieki jest pracownia spełniająca wyśrubowane standardy weterynaryjne i higieniczne, w której odbywają się wszystkie czynności związane z miodobraniem. To co istotne – miód nalewany jest bezpośrednio po miodobraniu i odstaniu do słoików, dzięki temu nie ma potrzeby dekrystalizowania go w kolejnych tygodniach. W pasiece w trakcie sezonu pracy jest jej bardzo dużo, dlatego niezbędna jest pomoc innych osób, które w miarę możliwości i potrzeb pasieki – uczestniczą i pomagają w wybranych pracach.

Nowy sezon – nowe miody!

My przyjechaliśmy kilka dni po miodobraniu z rzepaku. Miód w słoikach już zaczął krystalizować, co utwierdziło nas w przekonaniu, że także w tym roku będzie wyśmienity. Tak szybko krystalizuje niewiele miodów. W miodzie rzepakowym przeważa glukoza nad fruktozą, stąd zmiana konsystencji jest niezwykle szybka. Smak i zapach świeżego miodu są typowe dla tej odmiany. Analiza pyłkowa to tylko formalność, która potwierdza jego świetną jakość.

Byliśmy ciekawi, na jakie jeszcze pożytki (poza rzepakiem) w tym roku pojadą pszczoły z Pasieki Zygmuntów. Kwitnie już lipa, więc kilkanaście rodzin pszczelich zostało przewiezionych do Pilaszkowic Pierwszych. Zeszłoroczny miód lipowy z tego miejsca był bardzo dobry, liczymy, że i w tym roku spełni nasze i Wasze oczekiwania. W planach jest także plantacja maliny uprawowej, będziemy czekać na pyszny miód malinowy. Także gryka będzie w zasięgu pszczół z Pasieki Zygmuntów i jeśli pogoda dopisze to w naszym sklepie z miodami znajdziecie aromatyczny miód gryczany z Lubelszczyzny. Trzymajmy kciuki, aby plany Pana Dariusza i Pani Agnieszki udało się zrealizować!

Dodaj komentarz