W miarę możliwości, podczas zakupów wybieramy produkty lokalne. Tym samym kierujemy się dobierając asortyment naszego sklepu. Stawiamy na polskie produkty, o jak najbardziej naturalnym składzie. Często odwiedzamy lubelskie targi, gdzie sprzedają mali producenci. Kupujemy też w sieci, próbujemy, myślimy, rozmawiamy w szerszym gronie o wrażeniach. Każdy z nas ma inne preferencje, ale łączy nas szacunek do ludzkiej pracy. Doceniamy trud rolników, talent rękodzielników, wiedzę o produkcie, jaką może mieć tylko jego producent. Dlatego z przyjemnością odwiedziliśmy plantację wyjątkowych owoców czarnej maliny i porozmawialiśmy z jej właścicielami.
Ekologiczna czarna malina
W jednej z lubelskich galerii handlowych organizowane są regularnie targi lokalnej ekologicznej żywności. Zaglądamy na nie od czasu do czasu i właśnie tam poznaliśmy produkty z czarnej maliny – eliksir i suszone owoce. Dowiedzieliśmy się więcej o nich od właścicielki plantacji – Pani Barbary Rusieckiej-Górniak. Pani Barbara jest farmaceutką, dysponuje wiedzą o właściwościach leczniczych czarnej maliny i zdecydowała się na jej ekologiczną uprawę.

Czarna malina to rzadko uprawiany krzew owocowy. Spotykamy tradycyjne uprawy, ale certyfikat ekologiczny ma tylko plantacja prowadzona przez Panią Barbarę. Podczas naszej wizyty dowiedzieliśmy się sporo na temat procesu certyfikacji upraw. Trwa on 4 lata. Przez ten okres instytucja certyfikujące pobiera i bada próbki z kilku miejsc plantacji. Sprawdzane są sposoby prowadzenia uprawy, to czy stosowane są specjalne metody ochrony gleby i wody, nawożenia i czy nie są używane chemiczne środki ochrony roślin. Jeśli przez 4 lata od zgłoszenia uprawa prowadzona jest w ekologiczny sposób otrzymuje certyfikat. Nie kończy to jednak kontroli instytucji certyfikującej, które są równie częste.

Wizyta u Czarnej Maliny
Na koniec czerwca zostaliśmy zaproszeni na plantację czarnej maliny. Termin ten nie jest przypadkowy. Mogliśmy obejrzeć uprawę przed samym zbiorem, kiedy część owoców była już dojrzała. Na krzakach wisiało sporo czarnego owocu, który wyróżniał się na tle niedojrzałych, różowych malin.

Od gospodarza Pana Tomasza dowiedzieliśmy się, że pierwsze sadzonki czarnej maliny sprowadzone zostały ze Stanów Zjednoczonych, gdzie jest ona bardziej popularna i szerzej wykorzystywana w leczeniu. W kolejnych sezonach plantacja powiększała się już z własnych sadzonek. Malina łatwo się ukorzenia i rozrasta, więc można ją rozsadzać. Plantacja położona jest w województwie mazowieckim, w okolicach Lipska. Jest ona oddalona od zabudowań i trudno do niej dojechać. Otaczają ją sady owocowe i pola uprawne. Tereny te są wykorzystywane rolniczo.

Zbiory rozpoczynają się na przełomie czerwca i lipca i trwają przez około dwa tygodnie. W tym czasie na plantacji pracuje kilkanaście osób, które ręcznie zrywają owoce. Dowiedzieliśmy się, że pierwszy zbiór trwa 3-4 dni. Zbierane są dojrzałe owoce, których w tym czasie jest najwięcej. W kolejnych dniach zbierane są tylko te owoce, które dojrzały. Na koniec kolejne, które potrzebowały najwięcej czasu na osiągnięcie dojrzałości.

Dojrzałe owoce są przeznaczane na suszenie i tłoczenie. Co ciekawe, sam certyfikat ekologiczny, który ma owoc nie wystarczy, bo wytłoczony sok lub wysuszony owoc miał gwarancję ekologiczności. Konieczne jest by tłocznia lub suszarnia też miały certyfikat ekologiczny. Otrzymują go na każdy owoc oddzielnie, tzn. oddzielnie np. dla jabłek, porzeczek, wiśni. Pani Barbara Rusiecka-Górniak współpracuje z tłocznią z okolic Grójca i suszarnią oddaloną o 200 kilometrów, które muszą spełniać określone w certyfikacie warunki dla tłoczenia czarnej maliny. Chodzi o np. specjalne ekologiczne środki czystości stosowane w pomieszczeniach i do czyszczenia maszyn. Cała droga od krzaka do finalnego produktu musi dawać gwarancję ekologiczności. Przez to nie może być wątpliwości, co do najwyższej jakości eliksiru i suszonej czarnej maliny.

Często pytacie, jak smakuje czarna malina. Zerwana prosto z krzaka ma smak zbliżony do zwykłej maliny, jest on jednak bardziej wyrazisty. W postaci eliksiru wyczuwalna jest lekka cierpkość, która nie dominuje smaku. Da się wyczuć nutę jagody, jeżyny,aronii. Suszony owoc można jeść bezpośrednio lub używać jako herbaty, zaparzając pod przykryciem. Piotrek podpowiada, że najlepiej smakuje herbata przy trzecim parzeniu. Owoce są wtedy bardziej namoczone i oddają więcej smaku.
Czarna malina – dojrzała do zdrowia
Poza wyjątkowym smakiem, czarna malina ma o wiele więcej do zaoferowania. Przyjmuje się, że owoce czarnej maliny są najbogatszym źródłem antocyjanów, wśród owoców różnych gatunków malin. W badaniach klinicznych przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych wykazano, że czarne maliny hamują szeroki zakres nowotworów i stanów przednowotworowych jamy ustnej, przełyku, okrężnicy, piersi i skóry. Badania potwierdzają, że czarne maliny działają przeciwzapalnie, zmniejszają stres oksydacyjny. Zawierają witaminy, minerały, fenole i fitosterole. Wykazano, że antocyjany i kwas elagowy, występujące w wysokich stężeniach w czarnych malinach, mają silne właściwości przeciwutleniające. Składnikami aktywnymi czarnych malin są także kwas ferulowy i Beta sitosterol. Kwas ferulowy to silny antyoksydant, ma właściwości zapobiegające starzeniu się skóry. Po owoce czarnej maliny warto sięgać nie tylko w okresie zimowym i jesiennym, są one cennym uzupełnieniem codziennej diety.
