fbpx

Świece z wosku pszczelego z naszej pracowni

Temat naturalnych wosków jest bardzo aktualny. Coraz częściej zwracamy uwagę na walory zdrowotne przedmiotów, którymi się otaczamy i ich wpływ na środowisko naturalne. Świece z wosku pszczelego robimy od kilku lat. Stopniowo powiększamy naszą ofertę o dodatkowe formy, świece odlewane w słoikach i z dodatkiem olejków eterycznych. Przez ten czas sporo się nauczyliśmy i nadal pogłębiamy wiedzę. Skupiamy się na wosku pszczelim, bo go najbardziej lubimy – łagodnie pachnie, jest plastyczny, wiemy dokładnie, skąd pochodzi. Nie jest jednak w naszym odczuciu najłatwiejszy w “obsłudze”, choć każdy może mieć inne doświadczenia.

Wosk pszczeli do produkcji świec

O samym wosku pszczelim możecie przeczytać na naszej stronie w zakładce – wosk pszczeli. Wosk wytwarzają młode pszczoły -woszczarki. Potrzebują do tego odpowiedniej temperatury i obecności matki pszczelej. Z wosku pszczoły nie tylko budują plastry, ale także zasklepiają nim komórki z pierzgą i miodem.

Zastanawiacie się skąd się bierze wosk na świece? Wosk wytapia się z plastrów. Rozdrobnioną woszczynę moczy się w miękkiej wodzie przez dobę, podgrzewa się i czeka aż ostygnie. Na dnie zostają zanieczyszczenia, które się usuwa. Na rynku są różne topiarki do wosku, w zależności od potrzeb i możliwości pasieki można używać topiarek słonecznych, elektrycznych, parowych.

My kupujemy wosk pszczeli w krążkach lub taflach od pszczelarzy, używamy też węzy pszczelej. Węza jest powszechnie używana do ramek wkładanych do ula. Robi się ją z czystego wosku pszczelego, który na specjalnej maszynie otrzymuje strukturę plastra. Węzę można kupić w różnych wymiarach, taką żeby pasowała do różnych ramek.

Wosk kupiony prosto z pasieki ma różne kolory. Nieznacznie różni się także zapachem. Nie korzystamy z wosku bielonego chemicznie, ale jest taki dostępny.

Sprzęt do odlewania świec

W naszej pracowni wykorzystujemy wosk pszczeli, wosk sojowy, topiarkę, różnej grubości knoty bawełniane i drewniane, blaszki do mocowania knotów, nożyki, nożyczki, formy, słoiki, wykałaczki (do trzymania knota w formie), olejki eteryczne, suszone kwiaty, gumki i sznurki do form.

Wcześniej używaliśmy dwóch garnków do topienia wosku w kąpieli wodnej. W mniejszej produkcji można tak z powodzeniem działać. Teraz mamy topiarkę parową dedykowaną do produkcji świec. Mamy dzięki niej większe możliwości i mniej pracy. Przed topieniem wosku rozbijamy go na mniejsze kawałki, żeby zmieściły się do topiarki i szybciej się stopiły. Wosk topi się w temperaturze 62-65 stopni. Jak za długo go się podgrzewa to może ciemnieć.

Do odlewania świec wykorzystujemy knoty bawełniane, których rozmiar dobieramy w zależności od średnicy świecy. Używamy gotowych form o różnych kształtach – klasycznych walców, zdobionych kul, zabawnych figurek.

Robiliśmy też własne formy na zlecenie Fundacji im. Feliksa Stamma “Stamm Sport Promotion”, która potrzebowała woskowych figurek. Dostaliśmy niewielką rzeźbę przedstawiającą słynnego trenera, na podstawie której przygotowaliśmy formę silikonową. Z formy odlaliśmy kilkadziesiąt figurek, które trafiły do gości zaproszonych na odsłonięcie pomnika. Ciekawe zadanie, które wiele nas nauczyło.

Świece odlewamy też w naczyniach. Używamy szklanych słoików odpornych na wysoką temperaturę. Do takich świec używamy blaszek do przytwierdzenia knota do dna słoika. Knoty bawełniane wcześniej moczymy w wosku, żeby były sztywne. Paweł i Kasia zrobili poręczne stojaki, które ułatwiają odlewanie tego typu świec. Trzymają prosto knot i nie zasłaniają lustra wosku. Dzięki temu świeca ładnie zastyga.

Od niedawna robimy też świece z wosku sojowego, używamy do nich drewnianych knotów i dodajemy naturalne olejki eteryczne.

Najłatwiej zacząć swoją przygodę z robieniem świec od zwijania węzy pszczelej. Wystarczy arkusz węzy kupiony w sklepie pszczelarskim i bawełniany knot. Węzę podgrzewamy, żeby stała się bardziej plastyczna i ciasno zwijamy. Świece z węzy szybciej się spalają niż, te odlewane w formie, ale dają równie ładny płomień i zapach miodu i propolisu.

Środki ostrożności przy paleniu świec z wosku pszczelego

Z przerażeniem obserwowaliśmy płonące lasy Australii. Zniszczonych zostało 100 tys. km2 powierzchni kraju, zginęło około miliarda zwierząt, a życie straciło kilkadziesiąt osób. Teraz płonie strefa w pobliżu elektrowni atomowej w Czarnobylu. Niepokojących zjawisk związanych z ogniem jest więcej – warto wspomnieć o wypalaniu traw. W Polsce jest ono zabronione i ma niekorzystny wpływ na żywe organizmy zamieszkujące w ziemi, zaroślach, w tym zapylacze. Podpalaczom brakuje wyobraźni i zdrowego rozsądku. Jednak nie tylko na wolnym terenie ogień może wymknąć się spod kontroli. Pozostawienie świec bez nadzoru może być przyczyną pożarów, stąd producenci świec formułują zalecenia, których należy przestrzegać, by uniknąć wypadku.

Kilka z nich znajdziecie także na etykietach naszych świec odlewanych w pojemnikach:

Nie zostawiaj świec bez nadzoru.

Ustaw świecę w miejscu niedostępnym dla dzieci i zwierząt, stabilnym, poza przeciągami.

Zastosuj podstawkę.

Stawiaj palące się świece w odległości minimum 10 cm od siebie.

Można do nich dodać jeszcze kilka:

Nie używać, jeśli szkło jest uszkodzone.

Nie palić świeczek w pobliżu łatwopalnych przedmiotów, np. firanek.

Nie przenosić podczas palenia. Należy poczekać, aż zastygnie wosk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *