fbpx

Rodzinna pasieka – Teresa Stępień

Świętokrzyskie, jakie cudne! Kolejnym celem naszej wyprawy w poszukiwaniu prawdziwego miodu były położone w tym niezwykłym województwie Bidziny. Niewielka miejscowość, w której swoją pasiekę prowadzi Pani Teresa Stępień, wywarła na nas bardzo pozytywne wrażenie.

swietokrzyskie Krótką podróż umilały nam widoki gór świętokrzyskich. Wykorzystaliśmy okazję do zobaczenia Kielc. Naszą uwagę zwrócił piękny Amfiteatr Kadzielnia i klasztor Pallotynów na Karczówce. Po drodze zwiedziliśmy też opatowską Kolegiatę Św. Marcina – zabytkową świątynię z XII w.

Na miejscu powitali nas gospodarze – Pani Teresa Stępień z mężem Stanisławem i synem Piotrem. Prowadzą oni pasiekę stacjonarną, więc mieliśmy okazję zobaczyć kilkadziesiąt uli. Tradycje pszczelarskie w tej rodzinie sięgają kilku pokoleń. Tę wymagającą pasję zaszczepił w Pani Teresie jej tata. Podarował jej swój pierwszy ul, który ma obecnie 80 lat i nadal zamieszkuje w nim rodzina pszczela. Gospodarstwo pszczelarskie prowadzili także teściowie Pani Teresy. Nic więc dziwnego, że jej syn także podziela tę pasję. Jest to prawdziwie rodzinna pasieka, w której pomagają nie tylko dzieci gospodyni, ale także jej wnuki.

IMG_0686

Bidziny to region, w którym znajduje się wiele drzew lip i akacji. Także sama pasieka jest nimi otoczona, dlatego gospodarze pozyskują wysokiej jakości miody lipowy i akacjowy.

lipa

akacje

Podróżując po okolicy, przekonaliśmy się, żeambona pszczoły mają tam idealne warunki do produkcji miodów. Pan Piotr pokazał nam wszystkie atrakcje Bidzin i okolic. Mogliśmy podziwiać piękny park z zabytkowymi drzewami, tajemnicze bagna i leśne ambony. Spokojna wieś urzekła nas rodzinną atmosferą, a jej mieszkańcy okazali się być otwarci i mili.

Zostaliśmy zaproszeni także do pracowni Pani Teresy. Poznaliśmy tajniki pracy pszczelarskiej, urządzenia niezbędne do pozyskania miodu i inne akcesoria. Przekonaliśmy się, że pszczelarstwo to nie tylko pasja, ale i ogromny trud. Przy okazji zwiedzania pasieki przeżyliśmy bezpośrednie spotkanie z pszczołami, które odczuliśmy na własnej skórze. 😉 Pamiątką z naszej wyprawy są ukąszenia tych pożytecznych owadów.

ucieczka

Na miejscu próbowaliśmy miodów lipowych, akacjowych i wielokwiatowych. Okazały się bardzo smaczne, a o ich walorach zdrowotnych gospodyni mówiła bez końca. 🙂 miody

Pani Teresa Stępień okazała się być osobą pełną ciepła. Pszczelarstwo to jej największa pasja, która przekłada się na najwyższą jakość produktów pozyskiwanych w jej pasiece. Po naszej wizycie możemy śmiało stwierdzić, że tradycje pszczelarskie oraz ciężka praca Pani Teresy przekłada się na niezapomniany smak pozyskiwanych przez jej rodzinę miodów.

Pasiekę planujemy odwiedzić ponownie podczas tegorocznego miodobrania. Z wielką przyjemnością na własnej skórze przekonamy się jak wygląda praca pszczelarza. Z niecierpliwością czekamy na powrót do Bidzin! 🙂

 

Dodaj komentarz