fbpx

Pierwsze miodobranie w Pasiece Stępniów 2018 r.

Nie da się ukryć, że lubimy miód. Mamy swoje ulubione rodzaje, codziennie go podjadamy w mniejszych lub większych ilościach. W swojej niedużej pasiece stawiamy pierwsze pszczelarskie kroki. Dlatego na każde zaproszenie od doświadczonych pszczelarzy reagujemy z dużym entuzjazmem. W trakcie naszej ostatniej kwietniowej wizyty w Rodzinnej Pasiece Teresy Stępień ustaliliśmy, że kolejnym razem widzimy się na pierwszym wiosennym miodobraniu. Pogoda dopisała i udało się je przeprowadzić już w drugim tygodniu maja. Wcinajmiodowa ekipa pojawiła się na jeden dzień, by z bliska prześledzić drogę miodu od ula do słoika i zyskać nowe pszczelarskie umiejętności.   Mieliśmy okazję zobaczyć miodobranie z ula z przydomowej pasieki stacjonarnej, skąd pochodzi miód wielokwiatowy wiosenny. W zeszłym roku ten miód był pyszny i cieszył się Waszym dużym zainteresowaniem. Tym bardziej byliśmy ciekawi, jak będzie smakował jego tegoroczny odpowiednik. Pani Teresa na jednym z uli pokazała nam całość miodobrania. Rozpoczęliśmy od wyjmowania ramek z miodem na specjalny wózek. Pszczoły w ulu są uspokajane podkurzaczem, a następnie ‘zmiatane’ z plastrów specjalną szczoteczką. Ramki z całego ula jadą na wózku do pracowni. W pracowni dzieją się równie ciekawe rzeczy. Ramki są odsklepiane nożem z długim ostrzem. Ściągana jest warstwa wosku tzw. zasklep, którą pszczoły zabezpieczyły dojrzały miód. Co ważne, przy takim odsklepianiu nie uszkadza się czerwiu, który po odwirowaniu miodu trafia spowrotem do ula. Odsklepione ramki, wypełnione pysznym wiosennym miodem trafiają do elektrycznej miodarki, nazywanej także wirówką. W miodarce na plastry działa siła odśrodkowa, dzięki której wylatuje z nich miód. Na dnie miodarki jest zawór, którym spływa odwirowany miód przez sito do pojemnika. Następnie jest kolejny raz przelewany przez sito. Z pojemnika miód trafia do odstojnika, czyli dużego zbiornika, w którym odparowuje.  Po tym czasie miód trafia do słoików.   Cieszymy się, że mogliśmy znowu zobaczyć, skąd pochodzi prawdziwy polski miód. Niezmiennie jesteśmy oczarowani pracą pszczół, ich zorganizowaniem, pracowitością.  Podziwiamy też pszczelarki i pszczelarzy, którzy dzielą się swoją wiedzą i pysznym miodem. W naszym sklepie już za kilka dni pojawią się tegoroczne miody z Rodzinnej Pasieki Teresy Stępień-prosto z pasieki dla Wcinaj Miód! Liczymy, że wiosenne miody od Rodziny Stępniów – wielokwiatowy, leśny i rzepakowy skradną Wasze serca! Więcej zdjęć z naszej podróży już wkrótce na blogu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *