Hodowla pszczół w Polsce

Polskie miody już od wielu lat uznawane są za jedne z najlepszych w Europie, dlatego polscy pszczelarze nie muszą bać się konkurencji na rynku Unii Europejskiej. Na podstawie danych Inspekcji Weterynaryjnej w 2013 roku najwięcej pszczelich rodzin było użytkowanych w województwie lubelskim, podkarpackim, warmińsko-mazurskim, małopolskim, wielkopolskim i dolnośląskim. Najmniej natomiast znajdowało się w województwie podlaskim, opolskim i lubuskim.

W ostatnich latach struktura pasiek w kraju zmieniła się. Może być to spowodowane niską opłacalnością i wielkością produkcji, a także dużymi kosztami i brakiem kapitału na inwestycje. To ogranicza możliwości rozwoju pasiek, co z kolei przyczynia się do rozdrobnienia pszczelarstwa w Polsce.

Rodziny pszczele w Polsce

W zależności od regionu jest bardzo duże zróżnicowanie liczby rodzin pszczelich przypadających na 1 km2 powierzchni. W 2013 roku najwięcej, bo 7,6 rodzin znajdowało się w województwie małopolskim, a najmniej w województwie podlaskim. Podlasie, Polska centralna oraz Pomorze to regiony o najmniejszym napszczeleniu. Poza tym na początku 2015 roku stwierdzono jeszcze mniejszą ilość pozyskanego na Pomorzu miodu. W Polsce południowo-wschodniej jest znacznie wyższe napszczelenie.

Na liczbę uli czy pszczelich rodzin w danym rejonie z pewnością mają wpływ warunki pożytkowe i tradycje chowu pszczół. Warto jednak pamiętać, że odpowiednia liczba rodzin pszczelich w danym województwie czy regionie jest warunkiem zachowania tzw. bioróżnorodności w naturze. Gdyby nie pszczoły wyginęłoby wiele roślin. Pszczoły najczęściej wybierają rośliny łąkowe, drzewa leśne i owocowe, a także rośliny uprawne (zwłaszcza rzepak). Aby doszło do zapylenia nie wystarczy jedna wizyta pszczoły. Potrzeba ich co najmniej dwadzieścia. Zapylanie roślin przez pszczoły jest także wykorzystywane w rolnictwie i sadownictwie.

Pszczelarstwo w liczbach

W 2013 roku liczba pszczelarzy w Polsce wynosiła ponad 55 tysięcy. Największą liczbą pszczelarzy mogło cieszyć się województwo małopolskie, lubelskie, podkarpackie i śląskie. Najmniej było ich w województwie podlaskim, pomorskim, lubuskim i opolskim. Największe pasieki znajdowały się na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, a przeciętna pasieka liczyła tam ponad 42 rodziny pszczele. Według danych większość pszczelarzy to osoby w średnim wieku i osoby starsze. To także osoby, które posiadały największe pasieki w Polsce.

Średnie koszty produkcji w przeliczeniu na jedną rodzinę pszczelą to kwoty od 70 do 350 zł. Natomiast kilogram miodu w 2013 roku kosztował przeciętnie 10 zł. Oczywiście cena miodu zależy od jego rodzaju. Jednymi z najdroższych są niezmiennie miód ze spadzi iglastej, miód wrzosowy, akacjowy, lipowy i miód gryczany. Na podstawie danych z organizacji pszczelarskich średnie straty rodzin pszczelich po zimowaniu w 2013 roku w skali całego kraju wyniosły 18,1 procent. Przyczyny ginięcia pszczół są różne, jednak do najczęstszych należy chemizacja rolnictwa.

Jak zapobiec wymieraniu pszczół?

Najważniejszym krokiem w przeciwdziałaniu wymieraniu pszczół jest poprawa kondycji środowiska. Warto zadbać o hamowanie zmian klimatycznych i nie zanieczyszczać środowiska naturalnego. Ważne jest również ograniczenie środków owadobójczych oraz prowadzenie edukacji wśród rolników. Przede wszystkim należy zadbać o dobrą kondycję pszczół i odpowiednią dla nich bazę pożytkową. Do umieralności pszczół przyczynia się także ich transport w celu zapylania innych terenów Polski. Taki proces bardzo stresuje pszczoły i źle wpływa na ich zdrowie oraz odporność.

Doskonałą inicjatywą jest także pszczelarstwo miejskie, które zyskuje coraz większe grono zwolenników. Idea ta zakłada umieszczanie uli w centrach miasta np. na dachach budynków. Taka inicjatywa daje szansę na rewitalizację gatunków pszczół i roślin w miastach. Oczywiście hodowla pszczół w mieście nie jest prowadzona na tak szeroką skalę, jak na terenach wiejskich. Ponadto trzeba spełnić kilka warunków, aby założyć miejską pasiekę. Warto jednak wiedzieć, że miejski miód jest tak samo zdrowy, jak ten z innych rejonów kraju, a w mieście nie stosuje się chemicznych środków ochrony roślin, dlatego pszczoły są mniej narażone na ewentualne choroby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *